Zdjęcie wakacyjne, choć wakacje niestety minęły i nastała jesień. Trochę żałuję, że nie piszę regularnie tego bloga, zawsze to fajna pamiątka, tym bardziej, że teraz niestety nawet i albumów z papierowymi zdjęciami się nie tworzy.
Złodziejki serc
niedziela, 6 października 2019
wtorek, 27 lutego 2018
Ferie 2018
Udało się! Bez chorowania spędziliśmy kilka intensywnych chwil w dobrym towarzystwie, a co najważniejsze razem, rodzinnie. Dopiero po dopadły nas choróbska - szczególnie matkę, która straciła kompletnie głos ;-P
niedziela, 12 listopada 2017
Chorobliwa jesień
Zaczęło się niewinnie, zwykłe przeziębienie, kaszel, skończyło w szpitalu na zapaleniu płuc. Nicole, mała chudzinka, która od 4 tygodni walczy z chorobą oficjalnie przyznaje, że chciałaby już być zdrowa, pomimo, że wcześniej cieszyła się faktem niechodzenia do p-kola. Teraz ma dość. Nie wychodzi już z domu kawał czasu, a mimo tego, po zakończonym leczeniu zapalenia płuc, szybko złapała wirus i kontynuujemy leczenie, tym razem mega katar - przeziębienie. Brak sił i słów. Starsza siostra dotąd dzielnie się trzymająca też zaczyna się łamać. Oj niedobrze jest.....a i nam, rodzicom sił zaczyna brakować na te zmagania, ciężkie i póki co kończące się fiaskiem.
Poza tym pogoda za oknem typowo 'angielska' też nie nastraja pozytywnie :-(
Jak tu żyć? Czekamy na lepsze dni, kiedy nadejdą przyjmiemy je z otwartymi ramionami.
Poza tym pogoda za oknem typowo 'angielska' też nie nastraja pozytywnie :-(
Jak tu żyć? Czekamy na lepsze dni, kiedy nadejdą przyjmiemy je z otwartymi ramionami.
środa, 2 listopada 2016
czwartek, 4 sierpnia 2016
niedziela, 28 lutego 2016
Mamy się (nie) dobrze
Takiej epidemii nie pamiętam w naszym domu. Jutro zacznie się trzeci tydzień chorowania. Lili po zapaleniu płuc, po antybiotyku i po jednym, jedynym dniu w szkole, teraz znowu leży trawiona gorączką. A ja matka - wariatka walczę z tym, by nie podać jej kolejnego antybiotyku, który już stoi na szafce i złowieszczo spogląda na mnie kiedy po raz setny mierzona temperatura nie chce być mniejsza. O 22 zapadnie ostateczna decyzja, a ja już wiem, że będę w tej walce po stronie przegranej :-/ Niki po tygodniu siedzenia w domu, wczoraj dowiedziała się, że są furczenia na oskrzelach. Brawo. Katujemy się inhalacjami. Jak nie przyjdzie wreszcie wiosna to ja już nie wiem co....
środa, 7 października 2015
Przedszkolne amory
Lili pyta Nicole:
Nikusia, w kim się kochasz?
N. - No w Kolnerze! (Kornelu)
...... tylko wczoraj spocił mi rękę!
Nikusia, w kim się kochasz?
N. - No w Kolnerze! (Kornelu)
...... tylko wczoraj spocił mi rękę!
Subskrybuj:
Posty (Atom)