poniedziałek, 27 października 2008

My się deszczu nie boimy i na spacer wychodzimy:-)

Za oknem deszcz, a my mu na przekór. Lili nieźle była zdziwiona jak zobaczyła co ja na ten wózek zakładam, ale na deszczu niezłą frajdę miała.

Ale do zdjęcia była baaardzo poważna. (dodatkowo robimy kryptoreklamę, ale nie mogłam jej nie założyć, idealnie wpasowała się w kolor wózka:-) ).









Posted by Picasa

2 komentarze:

Marcia pisze...

No i bardzo dobrze, hartować trzeba się i w deszcz!
Pozdrawiamy i dziękujemy za odwiedziny ;)

Gosia z Młodzieżą :) pisze...

Dzielna dziewczynka, i taka zdyscyplinowana pod tą folią :) Zarazek zwykle główkę wystawia przez tą dziurę w folii a potem wrzeszczy i się wścieka, że deszcz na nią pada :D