Pierwszy raz w baby multi kinie mamy juz za sobą! Było rewelacyjnie zwazywszy na fakt,ze w kinie nie byłam baaaardzo dawno. Co prawda film to totalna szmira (nawet tytułu nie zapamiętałam), ale przynajmniej juz wiem, jak to jest z dzieckiem w kinie. Lili była bardzo grzeczna! W zasadzie wystarczył jej do zabawy kubek po wypitej przeze mnie herbatce. Na koniec usnęła. Oczywiście teraz będą co miesiąc replay'e :-)

4 komentarze:
pewnie - mamie też się coś należy. Ja jestem "za"- postępem.
Ale fajnie miałyście :) U nas nawet zwyklego kina nie ma, a co tu o multi baby marzyć :(
no proszę! a ja byłam pewna, że to dla takich dużych dzieci to już się nie nadaje... no to może też się skuszę?? :)
a jutro grają "nie kłam kochanie"
kto wie.. być może znów czas na mały zbieg okoliczności
:-)
Prześlij komentarz