Flet jest mój i pamięta podstawówkę, a ja pamiętam jak grałam na nim "Cztery pory roku". Teraz sprzęt został wygrzebany przez kolejne pokolenie z magicznej maminej szuflady u babci. I jak na razie Lili nauczyła się świetnie grać.... nam na nerwach ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz