poniedziałek, 5 lipca 2010

Majta

Majta, czyt. Marta to hit ostatnich dni.
To wnuczka sąsiadów spędzająca u nich wakacje.
Starsza od Lilii o całe 6 lat i chyba na szczęście starsza. Bowiem stała się idolką mej córki. Popołudnia należą do nich, co chwila słyszę "Majta, nalej mi wody"  Majta, zrób to lub owo.
Ujawniają się przy tym zdolności przywódcze mej córki. Woła Martę żeby poszła z nią do domu coś z niego wynieść - a na moją propozycję,że im tę rzecz przyniosę słyszę "Nieeeee!!!!! Mama! Ty tam siedź (ze wskazaniem na leżak), Mama! Ty nie idź, Ty tu bądź! Po czym herszt bandy wkracza na swoje terytorium i dumnie jego zawartość prezentuje towarzyszce.
To niesamowite, uwielbiam jak się razem bawią.
A jeszcze bardziej kocham te chwile dla siebie :-)))

1 komentarz:

asia-dusia-i-rodzinka.bloog.pl pisze...

Nadusia ma taką koleżankę Kinie, 9-latkę ;)) Normalnie obustronne uwielbienie ;)) A ja na spacerach odpoczywam ;D

Asia z Nadią