wtorek, 18 stycznia 2011

Jestem sobie przedszkolaczek

Chyba jest dobrze, skoro Lilii daje się rano wyciągnąć z łóżka, dziś byłyśmy pierwsze i musiałyśmy czekać na resztę drużyny.
Najważniejsze, że nie zamknęła się i opowiada co się działo w przedszkolu.
Oddycham spokojniej.....


3 komentarze:

AsicaN pisze...

Jak te dzieci szybko rosną ;)

AsicaN pisze...

Zapraszam do blogowej zabawy :) Szczegóły u mnie na hullajo :P

Gosia pisze...

oo,a czy Pani jest może z Wrocławia?:)