W sumie nie spodziewałam się aż tak wielkiej siostrzanej miłości - przynajmniej nie od razu. A jednak...Lili kocha Nicole bardzo, przekonuję się o tym każdego dnia bardziej. Dziś podczas jazdy samochodem Nicola zasnęła w foteliku, po przyjeździe do domu szybko wzięłam Lili, żeby wyszykować ją do snu i nagle zażartowałam, że jak Nikusia tak ładnie śpi to zostawimy ją w samochodzie, aż się wyśpi. Spodziewałam się usłyszeć śmiech albo przytaknięcie, a Lili zaczęła płakać i mówić, że tak nie chce, że ona lubi Nikusię i chce żeby spała z nami... Potem w łóżku pytałam, czy kocha siostrzyczkę - odpowiedź oczywiście twierdząca, a kiedy dalej próbowałam drążyć temat i powiedziałam, że może zamienimy ją na jakiegoś fajnego chłopca usłyszałam stanowcze: NIE!
Kocham je nad życie!
1 komentarz:
Slodziuchne sa obie :)
Prześlij komentarz