Lili wyjechała na ferie.... Pierwszy świadomy wyjazd, opuszczenie domu rodzinnego. Nie to,żeby nie zostawała na noc wcześniej, owszem zdarzyło się u drugiej babci, ale raczej została postawiona przed taką koniecznością i długo o tym nie dyskutowaliśmy. A teraz....cóż, jak sama podkreśla jest już duża więc przyszedł czas na kolejne zmiany.
Tylko czemu ja tak tęsknię?.......?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz