piątek, 20 kwietnia 2012

Małpka - czepiak

Nareszcie zapachniało wiosną i idzie ją poczuć na własnej skórze. Cieszy mnie to ogromnie bowiem oznacza to koniec sezonu na "wdomusiedzenie", a zaczyna eksplorowanie wszystkich podwórzowych kątów. Lili coraz częściej i chętniej pyta czy może pobawić się na dworze! chwała jej za to, bo zgrozą napawało mnie pytanie czy może obejrzeć kolejną bajkę! A tak - hyc wyskoczy na podwórko i znika  pochłonięta zabawą. W tym roku zabawa przybrała inny wymiar. Zaczęło się wspinanie i wchodzenie na wszystko i wszędzie i trzeba przyznać,że ma pomysły dziewczyna. Szkoda, że nie mamy na podwórzu drzew...chociaż może i dobrze - stresu mniej ;-) 



1 komentarz:

AsicaN pisze...

Moja Nadia jest bardzo ostrożna na zabawach poza domem, nie zjedzie ze zjeżdzalni, na huśtawce też się boi :D a w domu to normalnie ADHD :P