Matka pracuje chwilowo na dwa etaty. Wstaję rano o 7, jadę autobusem PKS!, a potem zaczynam pracę - ciężką, wymagającą kontaktu z ludźmi i dużo biegania - kreślę projekty inwentaryzacyjne budynków. I tak to 18, potem do domu, a w domu nie wiadomo w co ręce włożyć - wiadomo za to gdzie jest moja pierś po powrocie do domu - oczywiście Nikusia nadrabia stracony czas i cycka sobie. I jeszcze ogarniam kuriera i zamówienia. I pomimo mega zmęczenia jest mi dobrze, dobrze, że wreszcie wyszłam do ludzi, że jestem choć przez jakiś czas z dala od dzieci. Wracam stęskniona. I choć marzę już o odpoczynku to pozostałe dwa dni mam zamiar nadal oddać się pracy :-) A! A z dziećmi zamiast babci jest tata! Hihi i nawet kupę przebierać musi - (dobrze mu tak ;-P )
1 komentarz:
Ha ha o Ty wtedoto tak mężowi życzysz :) no ale masz rację, bynajmniej wymowki nic mu nie pomogą :p
Prześlij komentarz