Dziś zapisałam Niki po raz drugi do przedszkola, rekrutacja trwa od wczoraj, wyniki w połowie kwietnia. Zobaczymy czy tym razem się uda. Nie żebym narzekała, że jest w domu, bo to najlepszy okres dla nas i uwielbiam ją. Ale taka kolej rzeczy w naszym dziwnie (nie) poukładanym kraju. Tu nikt nie dotuje matek z dziećmi.....
1 komentarz:
Trzmam kciuki :)
Prześlij komentarz