środa, 15 kwietnia 2015

Przedszkolaczek

Albo przedszkolaczka raczej....Dzisiaj wyniki rekrutacji do przedszkola, moja malutka, kochana, cudna córunia została przyjęta. Jak zareagowała matka? Łzami w oczach. Chciałam, żeby się dostała, owszem, ale bardzo nie lubię tego momentu ważnych zmian w życiu moich dzieci. Kiedy kończy się pewien etap i zaczyna drugi, niekoniecznie lepszy, ale nieunikniony.
Niki jest ze mną bardzo związana, każdego dnia obsypuje mnie tysiącem pocałunków, setki razy powtarza jak mnie kocha. Kiedy powiedziałam jej, że dostała się do przedszkola stwierdziła: "ja kocham tylko mamusię, nie chcę iść do przedszkola". Cała, słodka ONA :-)
 
 
 
 

1 komentarz:

AsicaN pisze...

Mam nadzieje, ze obejdzie sie bez wiekszych problemow :)