piątek, 6 lutego 2009

Basen

Basen to juz nasz cotygodniowy standart. Generalnie jest fajnie, Lili czuje się w wodzie jak rybka. W tym czepku wygląda jak chłopiec i często padają pytania: ile chłoczyk ma? (znaczy się miesięcy-oczywista). Ale już niebawem ukrócę te brzydkie pytania i mylenie płci. Zresztą nie wiem jak mozna się pomylić widząc rzęsy niemal do nieba:-)

W przebieralni radość jak zwykle:

A tu Lili wygłodniała:
"No kupcie mi batonika":

Posted by Picasa

1 komentarz:

Matka Polki pisze...

Pozazdrościć.
My byliśmy tylko raz :-)