niedziela, 22 lutego 2009

Rozczuliłam się...

...jak zobaczyłam dziś akcję w łóżeczku mojej córci. Lili nie mogła zasnąć, kotłowała się w łóżeczku, w jedną stronę i w drugą, przewracała misie, układała ja na poduszcze. W pewnym momencie usiadła i wzięła misie, które leżały w nogach łóżeczka, ułożyła je na swojej podusi, ułożyła główkę obok i próbowała zasnąć. Ale sen nie przyszedł i wtedy usiadła wzięła jednego miśka popatrzyła na niego, pocałowała dwa razy, przytuliła i położyła na podusi.... jak prawdziwa mamusia....a ja mam serce miękkie....

1 komentarz:

Julko pisze...

oj wierzę! widok na pewno rozmiękczający serce :)