środa, 20 maja 2009

Telegraficzny skrót dnia

Po 1: nie mozemy pozbyć się długi czas piżam, bo trzeba Lili i jej świtę wozić po pokojach:
Oczywiście to nie było tak, że Lili jadła sama - o nie! Najpierw dostały jeść misie!
Potem na spacer:
Na bujawkę i koniecznie musiały się napić:

No a potem to juz miały trochę czasu dla siebie na zabawę;-)

Dziś totalny napad na te właśnie misie. Najśmieszniejsze było to jak Lili pokazywała misiom pieska za oknem - zaniosła misie na parapet i im szczekała, a potem pokazywała nam, ze mamy być cicho bo śpią. Genialne te zabawy, kiedy na nie patrzę nie mogę się nadziwić jak Lili szybko wyrosła i dorosła...

Brak komentarzy: