niedziela, 15 sierpnia 2010

Wesołe miasteczko

Debiut. Jeśli chodzi o karuzelę to luz, ale bałam się puścić Lili na dmuchaną zjeżdżalnię, wydawała mi się dla niej za duża, albo raczej Lili na nią za mała. Ale widząc jak jej się podoba skusiłam się. I byłam totalnie zaskoczona - Lili bawiła się i skakała z innymi dziećmi, parę  razy asekurowałam ją przy wchodzeniu po drabince z lin, a potem już słyszałam tylko zdanie ja sama!
Chyba nie ma nic piękniejszego od widoku szczęśliwej twarzy dziecka...

2 komentarze:

Susełek pisze...

sliczna usmiechnieta mala dziewczynka :)

asia-dusia-i-rodzinka.bloog.pl pisze...

Do odważnych świat należy ;))

Asia z Nadią