środa, 4 lipca 2012

Poszła

Zbierała się długo, bo wygodniej było na czterech. Pojedyncze kroczki pojawiły się po skończeniu roku, a nogi w pełny ruch poszły w minoną sobotę tj.30 czerwca. Śmieję się, że Niki nie zaczęła chodzić a od razu biegać, bo faktycznie jak się rozpędzi to ciężko dogonić.

Z gracją:
 Upadki również są dokumentowane:


Brak komentarzy: