Kolejne moje wcielenie, mój fach nabyty w związku z posiadaniem dzieci. Wczoraj nastąpiły postrzyżyny obu panien. Długo się do tego zabierałam. Nicole chichrała się, bo nożyczki gilały ją w czoło - było śmiesznie, ale przynajmniej jest z głowy - w dosłownym i przenośnym znaczeniu :-D



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz