czwartek, 6 czerwca 2013

Przedszkolne występy

Lili miała w przedszkolu przedstawienie, tuż po długim weekendzie w poniedziałek. I może to źle, że po długim bo to oznacza, że dziecko zmęczone, bo wcześniej mogło spać ile wlezie, a już w poniedziałek zryw z łóżka o 7 rano. I po południu tuż przed występem były tego skutki - Lili zaczęła marudzić, tulić się do mnie i powiedziała, że ona nic nie będzie robić bo chce ze mną. Myślałam, że coś mnie trafi, bo nie po to gnałam po ciężkim dniu do domu, żeby siedzieć w przedszkolu i oglądać występy innych dzieci. Przyszłam tylko dlatego, że to moje dziecię miało pokazać co potrafi. Po ciągu marudzenia i płaczu wystąpiła - i oczywiście co było do przewidzenia - w domu o wszystkim opowiadała i bardzo jej się tam podobało. Oto co potrafi zrobić niewyspanie z moim dzieckiem.
 
 
 Foch
 

 

1 komentarz:

AsicaN pisze...

Jejku ! Ja ja pamietam taka mala 2 - latke, a to juz taka duza kobitka ;) Ale ten czas leci ;)