niedziela, 15 września 2013

R jak....

Rower, rolki! Lili opanowała sztukę poruszania się na tych przyrządach! W zasadzie wpis ten powinien pojawić się 5.09 bo właśnie wtedy Lili pierwszy raz samodzielnie pojechała na dwóch kółkach! Ależ byłam z niej dumna! Bo tylko ja wiem, jak zależało mi na tym, by opanowała tę sztukę, ile nabiegałam się za nią, ile musiałam ją motywować i ile razy zagryzać wargi żeby nie wybuchnąć kiedy robiła głupie rzeczy.... Jestem za to przekonana, że do tego sukcesu przyczynił się rowerek biegowy. Miała go tylko tydzień, raz poszłam z nią na górkę do lasu, żeby sobie pozjeżdżała. Udawało jej się super. Aż po kilku dniach wsiadła na rower i pojechała przed siebie. To samo z rolkami. Kupione i raz założone, a potem czekały w kącie na dobry humor i chęci właścicielki. Aż chęci przyszły, zaparła się, ćwiczyła w domu na dywanie (mniejszy poślizg) aż w końcu złapała równowagę i jeździ. Cieszę się bardzo z tych jej sukcesów i już zaczynam myśleć o próbie łyżew zimą.....
 

 

1 komentarz:

kala pisze...

My też rower - Twój wpis mnie zmotywował ;) Rolki czekają !