poniedziałek, 2 września 2013
Refleksje po....
Mamo! Wiesz jak było w pszedszkolu? - Super! Takie hasła pobrzmiewały dziś w domu po powrocie z przedszkola. Podobało się Lili po takiej przerwie, stęskniona była. I od razu już po pierwszym dniu zauważyłam zmianę - nie muszę ciągnąć dziecka, żeby coś mi powiedziała, sama trajkocze jak najęta. Opowiedziała mi wszystkie szczegóły (nawet, że skórka od chleba była pyszna!), a potem wskoczyła na kolana tacie i od nowa. Fajnie tak, bo wiem co się dzieje. Ostatnio Lili jest bardzo absorbująca - wciąż ciągnie do zabawy, ja normalnie obiadu nie mogę zrobić, nie wspominając o sprzątaniu - jak tylko powiem, że coś muszę zrobić i potem się pobawimy to jest foch. Musi być tu i teraz. Po kilka razy przerabiamy grę Memory, puzle księżniczkowe i czytanie książek. Przy tym Niki też chce uwagi, a ja się nie rozdwoję, więc czasami (czyt. dziś) jest ciekawie. Z utęsknieniem czekam na 20 kiedy to mogę odetchnąć, albo raczej paść na twarz ;-)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
Moja tez mi zyc nie daje :D
skąd ja to znam :P
Prześlij komentarz