wtorek, 18 lutego 2014

Obcinka

Wczoraj wybrałam się z Lili na długo planowaną wizytę u fryzjera. Chciałam podciąć jej włosy, które sięgały pasa i strasznie się plątały. Rano rozczesywałam włosy, żeby kobieta nie musiała się męczyć i trochę postraszyłam Lili, że jak nie da się rozczesać to pani fryzjerka będzie strasznie ciągnęła (ja miałam wrażenie, że mi całe włosy wyrwie!) i Lili zmieniła zdanie - nie chciała iść. Mój błąd, ale po namowach i usilnym mym nakłanianiu ;-) udało się. Włosy są krótsze, końcówki wyglądają zdrowo i ..... plączą się tak samo jak wcześniej :-( Zagadałam fryzjerkę o szczotkę Tangle Teezer, ale nie wiedziała o czym mówię....normalnie zdziwiona jestem, że ktoś wykonujący taki zawód nie wie o nowościach i praktycznych rzeczach związanych z włosami! Chyba mało jest fryzjerek z prawdziwego zdarzenia, niestety :-/

3 komentarze:

Sam pisze...

ja bym polecała zmienić szczotkę do włosów . Na taką z naturalnego włosia . Nie plącze włosów i włoski się nie elektryzują. Siostra taką ma i poleca http://www.khaja.pl/pl/?6,szczotka-dla-dzieci-czarne-wlosie

AsicaN pisze...

Polecam z czystym sumieniem ta szczotke. U nas rozwiazala problem koltunow ;)

Anett pisze...

tzn, tange teezer?