Lili samodzielna to Lili nie akceptująca śliniaków i jedząca najchętniej rączkami, no chyba że mamusia nabije jedzonko na widelec:-) Uf... nauka dobrych obyczajów przy jedzeniu to ciężka sprawa...
ale o to tym dzieciom chodzi ze śliniakami??? ja też próbowalam wszelkich rodzajow, rozmiarow i jest afera... :/ pakt pokojowy zawarlyśmy dopiero taki, że na jedzenie jest śliniak, ale już SEKUNDĘ po jest zrywany jak najgorsze kajdany.
2 komentarze:
Bossskie :) i ta mina... rewelacja!
ale o to tym dzieciom chodzi ze śliniakami??? ja też próbowalam wszelkich rodzajow, rozmiarow i jest afera... :/ pakt pokojowy zawarlyśmy dopiero taki, że na jedzenie jest śliniak, ale już SEKUNDĘ po jest zrywany jak najgorsze kajdany.
Prześlij komentarz