środa, 11 marca 2009

walczymy

...z upiorną gorączką 39st juz drugą dobę. Powód - zęby, pchają się na siłę i w dodatku hurtem. Ku mojemu przerażeniu! i nie mniejszym cierpieniu dziecięcia mego. A tatuś akurat w delegacji, co brzmi jak czarny humor:-( Dobrze,ze nasz niezawodny doktor cycek skłonny do pomocy 24h/na dobę;-)

4 komentarze:

Susełek pisze...

Trzymajcie sie dzielnie! A zeby niech juz wyjda i nie mecza...

Julko pisze...

Oj siły dużo zyczymy Lili i Mamie oczywiście też!!! Że też te zęby muszą tak męczyć!!!! Pozdrawiamy!

Anonimowy pisze...

Niech wyłażą szybciutko i dadzą spokój dziewczynce :/

Gosia z Haniutkiem

Magda pisze...

o rany, nie zazdroszczę... :(