Jak na złodziejkę serc przystało Lilunia skradła i moje. 4 miesiące temu, kiedy się zapoznawałam z nią na blogu przeczytałam wszystkie wpisy i obejrzałam zdjęcia. Na widok rzęs padłam z wrażenia. Potem odkryłam, do kogo jest podobna. Teraz kibicuję wyczynom na placu zabaw. I uśmiecham się do tego małego koziorożca z ogromną sympatią. A jeszcze rok temu, jakby ktoś mi powiedział, że będę czytała jakieś blogi, co więcej sama pisała, to naprawdę popukałabym się w głowę. Dziękuję Anett, za Twoje komentarze, bo nagle też okazało się miłe nie tylko obserwowanie, poczynań czyjegoś szkraba, ale także to, że ktoś kibicuje mojemu.
2 komentarze:
Jak na złodziejkę serc przystało Lilunia skradła i moje. 4 miesiące temu, kiedy się zapoznawałam z nią na blogu przeczytałam wszystkie wpisy i obejrzałam zdjęcia. Na widok rzęs padłam z wrażenia. Potem odkryłam, do kogo jest podobna. Teraz kibicuję wyczynom na placu zabaw. I uśmiecham się do tego małego koziorożca z ogromną sympatią. A jeszcze rok temu, jakby ktoś mi powiedział, że będę czytała jakieś blogi, co więcej sama pisała, to naprawdę popukałabym się w głowę. Dziękuję Anett, za Twoje komentarze, bo nagle też okazało się miłe nie tylko obserwowanie, poczynań czyjegoś szkraba, ale także to, że ktoś kibicuje mojemu.
suuuuper ta perspektywa!!! widać Tato z prezentem się postarał :o)
Prześlij komentarz