poniedziałek, 27 kwietnia 2009

To był weekend!

Takiego rozpoczęcia sezonu grillowego się nie spodziewałam, Lili chyba zresztą tez nie. Była bryczka z koniem i mnóstwo dzieci, a Lili sprzedana z rąk do rąk, a ja w roli odpoczywającej (wreszcie:-) )









2 komentarze:

Julko pisze...

Mała kowbojka :o) Urocza!!! Widać, że fajnie mieliście :)

Matka Polki pisze...

ach te oczy!!!!