Dziecko jak na razie takiej potrzeby nie ma, a pytane kto posprząta? beztrosko odpowiada: MAMA!
Ha! aż tu nagle matka powiedziala: basta!
Rezultaty? - pólgodzinna awantura zakończona snem winnej na dywanie.
A co gorsze - kredki i puzle nadal leżą w rozsypce:-(
Aż się proszą o sprzątnięcie...
Ja już tego nie zrobię i ubolewam, że tak późno zabralam się za tą edukację!
2 komentarze:
lepie późno niż później ... podobno
choć sama nie wiem czy 2 latka to późno :) pewnie gorzej byłoby za lat 18.
Hahaha... Lili buntownik z wyboru!
:-DDDD
Prześlij komentarz