czwartek, 31 grudnia 2009

Zaczęło się!

Grudnia nie lubię, bardzo!, ale jest to miesiąc, który na skutek wspomnień wywołuje we mnie wiele emocji.
Jeszcze dwa lata temu, w postaci podobnej do słonia przeżywałam najdłuższe grudniowe dni, marząc, a zarazem robiąc wszystko co mogłam, aby mały Ktoś, dziewczynka bez imienia, która zrobiła sobie w moim brzuchu M1, zechciała ujrzeć ten świat. Ale, że istota była uparta (co wyraźnie dziś widać), wszystkie starania matki okazały się daremne, prócz imprezy, na którą matka buntowniczkę zabrała. I tak właśnie 31 znalazłam się w szpitalu czekając na cudowne rozdwojenie.
Szkoda, że czasu nie można cofnąć, przeżyć jeszcze raz niektórych chwil. Pogłaskać jeszcze raz wielkiego, słoniowego brzucha, spojrzeć pierwszy raz w oczy małej Ktosinki....
Bezcenne wspomnienia!

2 komentarze:

Rodzinkaxl pisze...

W takim razie wszystkiego najlepszego dla Małej Solenizantki i spełnienia marzeń dla całej rodzinki z okazji Nowego Roku! Pozdrawiamy! Magda z Lusią i Arturkiem.

Julko pisze...

Wszystkiego pięknego i radosnego dla Lili z okazji urodzinek, a dla całej Rodzinki SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!!