wtorek, 6 kwietnia 2010

Telemarketerka

mina troszkę niewyraźna ;-)
Telefon to dla Lili najlepsza zabawka, najczęściej dzwoni do babci, albo "piśkola".
halo,piśkole? doidzienia.
to przykładowy dialog.A jest ich mnóstwo i zaczynają być coraz dłuższe.

2 komentarze:

smallangel pisze...

Telemarketerka powiadasz :D uśmiać się możńa... kochana jest ta twoja córcia. Tak samo z wałkami na głowie, myślałam, że padnę!

asia-dusia-i-rodzinka.bloog.pl pisze...

hehe bo to pewnie już milion pięćset sto dziewięćsetny klient dzwoni ;)))
Nadusia z Mamusią :)))