poniedziałek, 15 sierpnia 2011

I can't sleep

Nicole zdecydowanie różni się od swojej starszej siostry. W sumie niczego innego się nie spodziewałam, bo ile ludzi na świecie tyle różnic. Dwóch takich samych osób nie ma. Ale w jednym chciałabym żeby były podobne  - w spaniu. Niestety młoda ma na tym polu spore problemy. Spanie w dzień jest kwestią przypadku, najchętniej śpi albo przy cycku, albo na rękach. Ale w takim wypadku zdecydowanie ogranicza nasze jakiekolwiek działanie. Przedwczoraj wpadła mi w ręce książka "Uśnij wreszcie" i pogrążyłam się w lekturze. Mam uczucia mieszane, nie wiem czy odkładanie do łóżeczka dziecka i czekanie aż się uspokoi jest dobrą metodą. Niemowlę w końcu potrzebuje najbardziej bliskości i ciepła rodziców. Z drugiej strony chciałabym by moje dziecię nie miało problemów z zasypianiem, by odłożona umiała sama wtulić się np. w pieluszkę i zasnąć nie raniąc naszych uszu i serc głośnym, rozdzierającym płaczem. Zastanawiam się jak to robią w żłobkach, że dzieci zasypiają samodzielnie, czy tylko drastyczne metody wchodzą w grę? Czy macie na to jakieś pomysły, jak dziecko nauczyć zasypiania?
Inna kwestia to taka, że Nicolka jest wrażliwa na hałasy, najdrobniejsze potrafią ją obudzić, a wiadomo jak to jest przy starszej siostrze ...


3 komentarze:

jordann pisze...

U mnie oboje uczeni byli właśnie według zasady "odłóż i zaśnij". Wiadomo, był płacz, wracałam, przytulałam, płacz, wydłużałam czas do powrotu. tydzień płaczu, tulenia i oboje zajarzyli, że śpi się w łóżeczku i można zasnąć bez mamy, bez płaczu i w swoim własnym łóżeczku.
Powodzenia.

Anett pisze...

Kurczę, nie wiem czy będę miała tyle siły, żeby to zrobić...

AsicaN pisze...

Ja zasypialam z reguly z Nadia przy cycku jak byla taka malutka ;)