niedziela, 22 stycznia 2012

Mobilne dziecko

Ilość czasu z dnia na dzień skurczyła się mi drastycznie. Nawet pisząc te słowa moja uwaga jest mega podzielona. A to za sprawą młodszej latorośli, która postanowiła się usamodzielnić i stać bardziej mobilna. Troszkę słabo jej to na razie wychodzi stąd konieczne moje ciągłe czuwanie, bowiem próby najczęściej kończą się upadkiem na nos. Niki zaskoczyła mnie bardzo, bo porównując do starszej siostry ruszyła bardzo szybko. U Lili nie pamiętam w sumie w ogóle tego etapu, był on bardzo krótko i późno, coś ok.10/11 miesiąca. Ale w sumie w tym chyba tkwi urok, że każde dziecko jest inne i w innym tempie się rozwija i w różnym czasie przyprawia rodziców o siwe włosy ;-)

Z umiejętności, które Nicole jeszcze nabyła - umie pokazać rączką, gdzie jest piesek i lampa. Namiętnie bije brawo i uderza przedmiotem o przedmiot. Interesują ją maleńkie okruszki, które chwyta kciukiem  i paluszkiem wskazującym. Kilka razy udało jej się pomachać "papa". To tyle ku pamięci.






3 komentarze:

AsicaN pisze...

ostatnio dopadlam filmiki z Nadia - jak byla niemowlakiem :)) slodkie sa takie dzieciaczki :D chociaz teraz Dusia tez bywa urocza :D

Basia Str. pisze...

No pięknie, mądra dziewczynka... no to teraz Ci się mamuśka zacznie :) Po spokoju hahaha ;)

Anett pisze...

oj....już się zaczęło i to na dobre:-)