Niki ma obsesję na punkcie kotków. Wszędzie wypatrzy, piszczy na ich widok. Upodobała sobie nawet starą, jakąś z odzysku maskotkę kotka i z nią chodzi, dziś nawet zrobiła awanturę, że chce się z nią kąpać i z wanny dochodziło wciąż "cici, cici".
A kota własnego mieć nie możemy - tata ma alergię - dodam, że właśnie TYLKO na kota...


1 komentarz:
Nadia zobaczyla krzeselko do karmienia i pyta sie TO JA ? :) he he mamy takie samo i tez uzywalam tej butelki :)
Prześlij komentarz