Tak,Lili odlicza dni przed pójściem do przedszkola. Ja jakoś mniej. Ogarnęło mnie totalne niezorganizowanie w tym względzie. I wychodzi na to, że ja nie lubię zmian....A zmiana następuje spora. Bo teraz to będzie takie prawdziwe przedszkole - nie mała, unijna grupa. Teraz będzie ze śniadaniami, a może i obiadami w przedszkolu, może i będzie dłużej i nowa pani i nowe dzieci. I ja w tym wszystkim zagubiona, nie dziecko. Skandal normalnie. Więc z tego wszystkiego Lili pójdzie bez wyprawki w poniedziałek, a ja pewnie wykorzystam jej nieobecność na kompletowanie i ogarnianie nowej rzeczywistości wokół....
1 komentarz:
I jak tam Wam kochana? Opowiadaj, jak było w przedszkolu. Dasz radę, zorganizujesz się i będzie dobrze
Prześlij komentarz