poniedziałek, 18 lutego 2013

Ferie po raz drugi

Troszkę spóźniony wpis, ale co tam. Skoro czasu brakuje można i tak. Lili na życzenie pojechała do babci na dłuższy weekend - od piątku do niedzieli. Najbardziej obawiałam się Niki i jej wołania siostry i szukania jej, czyli zwyczajnej tęsknoty.... Ale wytłumaczyłam jej, że Lili zostaje u babci, pozwoliłam się pożegnać - wzruszające było jak podeszła do Lili i przytuliła ją mocno. I w sumie chyba zrozumiała co i jak bo nie mówiła nic o siostrze, raz rozmawiałyśmy na Skype, a potem już nie dzwoniłam, bo uznałam, że co to za wakacje, kiedy mama ciągle wydzwania. 
Od wczoraj w każdym razie znowu jesteśmy w komplecie. Zapytałam Lili czy trochę tęskniła, a słysząc brak reakcji stweirdziłam, że pewnie nie było czasu tęsknić, ale po chwili usłyszałam: nie tęskniłam trochę, bardzo tęskniłam za mamą i tatą. Miodzik na serce. My też najbardziej lubimy nas w cyfrze 4!



Brak komentarzy: