środa, 15 stycznia 2014

Pierwszy śnieg, sanki

Wczoraj zaczął padać śnieg i dzięki temu dziś zebrała się spora pierzynka. Rano wyciągnęłam Niki na pierwsze tego roku sanki. Oczywiście kierunek las, bo tylko tam jest go najwięcej i nie topnieje tak szybko. Niki na sankach średnio się podobało, mówiła, że jest niefajnie, bo chciała być z Lilką na sankach. Zaliczyłyśmy zatem krótki spacerek, a Lili po południu wyhasała się na podwórku, aż do bolesnego upadku na śliskim betonie :-(
 
Nicole patrząc dziś przez okno i widząc zaśnieżone choinki mówi: "ale dużo piany", potem na spacerze też co chwilę słyszałam "mama, samochód od piany" :-)  Mylą się jej te pojęcia :-)
 
 





 

Brak komentarzy: