Wczoraj Lili mnie zaskoczyła mówiąc, że w przedszkolu była pani psycholog i dzieci musiały na kartkach rysować swoje sekrety, miały za zadanie narysować sekret dobry i zły. Hm....pewnie kontrola tego, co dzieje się w domu, bo rodzice nie byli w żaden sposób uprzedzeni o takiej akcji. Spytałam Lili co narysowała powiedziała, że pamiętnik z księżniczkami, a złego sekretu nie narysowała, bo nie miała go. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim. Ale w sumie to raczej nic dziwnego w obecnych czasach, gdzie z pozoru normalni ludzie okazują się psychopatami.
1 komentarz:
Heheh przeszpiegi :) Boj sie ;P
Prześlij komentarz