środa, 20 stycznia 2010

Przedszkolne newsy

Lili jak wiadomo przedszkolakiem jest.
I niby mówi mi, że "pakała za mamusią", że niczym się nie bawi, że nie ma kolegów ani koleżanek.
Ale....
Coraz więcej relacji z przedszkolnego życia słyszę.
I tak wczoraj dowiedziałam się, że Bartuś miał na bluzeczce świnkę, a Antosi nie było, bo jest chora.
Dziś dowiedziałam się, że Majka była grzeczna, "Hilipka nie było, poszedł sam do domu" (!)
 a "Jasiu coś Niuni zrobił" - zdębiałam i zaczęłam dociekać co też ten Jasiu zrobił Niuni - w końcu usłyszałam odpowiedź - "Niunia ładna jest" - jakoś na razie nie ogarniam tego w całość, ale wygląda mi to na amory jakieś.
I dziś jeszcze jedno zaskoczenie:
W zeszłym tygodniu Lili była w pikolu dwa dni, poniedziałek i wtorek. W środę z powodu choroby trafiła do babci. Zabrała ze sobą małpkę i misia Stasia.
I ta mała bestia sobie to teraz tak obliczyła, dwa dni była w pikolu to trzeci pojedzie do babci. I dziś od rana oznajmiła mi, że chce wziąć koniecznie małpkę i Stasia i jedziemy do babci.
Padłam i do teraz leżę, jak ona to wykombinowała sobie.
Aż się boję pomyśleć co będzie dalej....;-)

3 komentarze:

smallangel pisze...

Oj dzieci sa tak cwane i madre,ze szok doslownie... czasem sama szczene szeroko otwieram ze zdziwienia...

Asia lasica696.bloog.pl pisze...

Malutka spryciulka :)

Julko pisze...

Fajnie, że Lili zaklimatyzowała sie w przedszkolu :) Po cichu zazdroszczę, że te pierwsze kroki w wielki świat juz za Wami. Pozdrawiam serdecznie! :)