Lili wróciła w sobotę. I zaskoczyło mnie to jaka więź jest między nią, a Nicolą. W pewnym momencie Niki podeszła do Lili i objęła i przytuliła ją, stały tak na środku korytarza ładnych parę chwil, po czym Niki wspięła się na paluszki żeby dać siostrze buziaka. Normalnie scena powalająca na kolana, rozbrajająca kompletnie! W ogóle one są bardzo za sobą. Lili Nikusi matkuje, opiekuje się nią bardzo, chociaż bywają chwile, że aż za ostro. A mała....ten łobuz kudłaty, nawet nie podejrzewałabym jej o takie mega uczucia do siostry. Teraz więc szczęśliwy duet jest już ze sobą (nawet śpią teraz w jednym łóżku). No i właśnie to jest przyczyna mojego siwienia. Oby do września! ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz