Z rozrzewnieniem wspominałam wczoraj moment, kiedy zobaczyłam po raz pierwszy istotkę zamieszkującą mój brzuszek przez 9 miesięcy! Nasze pierwsze spotkanie było bardzo ekscytujące, magiczne. A teraz minął rok...już minął rok! I żal mi każdej chwili, która nie powróci...a postanowieniem moim jest wykorzystać jak najlepiej te, które przed nami!
A tu mała retrospekcja. Tuż po porodzie:

2 komentarze:
Sto lat!!!
:)
Przesyłamy spóźnione, urodzinowe uściski!
Prześlij komentarz