Lili bardzo lubi wizyty u pani doktor, a w szczególności osłuchiwanie. No i teraz jest to fajna zabawa - raz mama jest panią doktor i bada Lilkę, a raz Lili i badaniom poddawane są ciężko chore misie.
A tu początki specjalizacji - czyli chirurgii. Operacja na otwartym świstaku, niestety nieskończona bowiem pani anestezjolog mama nie była gotowa na tak krwawe widoki;-)
1 komentarz:
smallangel.blog.pl
pisze...
Piękna jest Lili i jaka mądra dziewczynka. Myśmy,tzn teście wczoraj byli z Łucją w przychodni bo już dawno powinna być zaszczepiona,ale ze względu na wcześniejsze oparzenie i bardzo słabą odporność, a potem biegunke przez zęby wylądowałyśmy dopiero teraz. I taką akcje Łucja zrobiła, od czasu szpitala bardzo boi sie małych pomieszczeń, lekarzy, nawet do sklepu małego jak wchodzimy to krzyczy: jaaaa boiiii :) wiec chyba Łucja Lili nie dałaby się zbadać ;)
1 komentarz:
Piękna jest Lili i jaka mądra dziewczynka. Myśmy,tzn teście wczoraj byli z Łucją w przychodni bo już dawno powinna być zaszczepiona,ale ze względu na wcześniejsze oparzenie i bardzo słabą odporność, a potem biegunke przez zęby wylądowałyśmy dopiero teraz. I taką akcje Łucja zrobiła, od czasu szpitala bardzo boi sie małych pomieszczeń, lekarzy, nawet do sklepu małego jak wchodzimy to krzyczy: jaaaa boiiii :)
wiec chyba Łucja Lili nie dałaby się zbadać ;)
Prześlij komentarz