wtorek, 25 sierpnia 2009

Plażowiczka

Jesteśmy tam prawie codziennie, Lili uwielbia myj, myj, więc jak dziecku odmówić.
Poza tym zaczął się u nas chyba ten sławny bunt dwulatka włącznie( a raczej przede wszystkim) z rzucaniem się na podłogę jak coś nie pasuje. A krzyki słyszą wszyscy sąsiedzi.
A ja zdębiała, nie wiem jak reagować, zostawić aż się wyzłości, czy tłumaczyć, że tak nie można.
Apel więc do Matek doświadczonych w tej materii - literatura mi potrzebna i to bardzo fachowa...



1 komentarz:

Gosia z Młodzieżą :) pisze...

Nie reagować :) Działa, sprawdzone na Hance. Próbowała kłaść się na ziemię może ze 3 razy, gdy nie widziała mojej reakcji - skończyło się tak samo nagle, jak się zaczęło :D