O same góry też mam stres - a najbardziej o to, czy Lili będzie siedzieć w nosidełku turystycznym i da nam się wznieść na wyżyny;-) Bo u nas to jest tak : mama kocha góry, tata lubi góry to i córka MUSI:-)
Liczę na to,że będzie ok.
Ale jak teraz o tym myślę to jakoś nie wierzę.
Najważniejsze, że jest pogoda, dobre towarzystwo i chęci by było super!
2 komentarze:
U nas przed wyjazdem bez stresu też nie przeszło. A okazało sie jak do tej pory fantastycznie i tak nam dobrze, że wracać się nie chce :)Życzymy udanych wakacji i odpoczynku!!!
Prześliczne zdjecie to w lusterku, to drugie :) super, udanego wyjazdu
Prześlij komentarz