czwartek, 13 maja 2010

Granice pobłażliwości

Zdaje mi się i to mocno, że w tym wypadku je przekroczyłam...



2 komentarze:

asia-dusia-i-rodzinka.bloog.pl pisze...

Sama tam weszła ??

Anett pisze...

tak, obiecała,że tylko grzecznie pobawi się w samochodzie...
muszę się nauczyć większej asertywności;-)