Dziś 3 dzień walki. W pierwszym były tylko 3 kropeczki, dziś jest ze 30 i jeszcze raz tyle na wyjściu!
Przez 2 dni walczyłam o to, żeby Lili spokojnie przyjmowała tabletki (5 na dzień!), dziś zmieszaną z Kubusiem wypija sama. Nigdy nie było z tym problemu - tym razem tak. To samo ze smarowaniem kropeczek - brrr....boję się wieczorów i poranków. Jeden wielki krzyk i wielkie jak grochy łzy. Ale ponoć tę chorobę lepiej przeżyć za dzieciaka.
Najtrudniej wytłumaczyć dziecku dlaczego nie można wyjść na dwór, kiedy taka piękna pogoda....
Kilka tekstów Lili:
- aje mam kjopek dużo
- bolą mnie kjopki
- jak wyzdrowuje to pójdę na bujawki
Lili jak się czujesz?
- śjednio, śjednio trochę
1 komentarz:
Oj zdrówka !!
Asia z Nadią
Prześlij komentarz