sobota, 8 maja 2010

Karuzela

Koniki zauważone były od samego wejścia do CH. I oczywiście co za tym idzie żądanie mama! na konika!!! a że drobnych nie miałam złożyłam obietnicę,że po zakupach napewno(!)
W sumie po zakupach dziecko zapomniało i sama biłam się z myślami czy przypominać, czy po prostu zapomnieć jak ona i jechać szybko na obiad do domku.
W trosce o swój rodzicielski autorytet jednak zdecydowałam się przypomnieć dziecku i w sumie dobrze, bo radość była wielka....

2 komentarze:

asia-dusia-i-rodzinka.bloog.pl pisze...

Pięknie :))Asia z Nadią

Julko pisze...

Rozumiem Cię Mamo doskonale z tym "przypomnieć czy zapomnieć" i zawsze przypominam, bo nigdy nie wiadomo kiedy sobie przypomni ;).
Śliczne zdjęcie Lili :)