Oglądając Doktora Hous'a:
- Mamusia widziałaś murzynka Bambo?
- nie, a gdzie jest?
- tam (wskazując na film)
- Lilunia, to nie murzynek Bambo tylko ciemnoskóry pan - próbuję naprostować....
- jak czekolada, jak ciemna czekolada!
dzieci i ich prosta logika jest ponad podziałami i konfliktami na tak prymitywnym tle...
2 komentarze:
Dla Nadusi jest tak samo - same Murzynki Bambo :)
Dla dzieci coś jest czarna, albo coś jest białe. Nie kombinują, nie zastanawiają się, mówią to co myślą. To jest cudowne i nieraz dość kłopotliwe zarazem. Pamiętam jak kiedyś stałam z Łucją w bibliotece, tyłem do drzwi, oglądałam książki na półce. A Łucja do mnie:
- Mamo, zobacz jaka czarownica.
(a ja głupi człowiek nie pomyślałam dobrze, byłam pewna, że gdzieś na książce widzi rysunek jeszcze jej się pytam)
- Gdzie widzisz czarownice kochanie?
- Obróć się mamo, za Tobą. Stara, brzydka, czarownica stoi.
Przyznam szczerze, że chyba raka spiekłam jak nie wiem co. Ale jak zobaczyłam tą kobietę, no cóż wyglądała jak ta babeczka od gołębi z Kevina samego w domu czy tam w Nowym Yorku. Naprawde wyglądała nie za ciekawie i do tego śmierdziała. No cóż dziecko powiedziało to co widziało. Skojarzyła jej się z wiedźmą z bajek i to powiedziała.
Prześlij komentarz