Czas pędzi nieubłaganie, dzień za dniem mknie dla mnie z prędkością światła, a dzieci rosną jak na drożdżach. Szczególnie teraz przy młodszej dostrzegam to bardzo wyraźnie, wyraźnie aż do bólu. Nikola urosła w moich oczach bardzo przez te 2 miesiące. Niby rodzice nie dostrzegają tak wyraźnie zmian dziecka, bo są z nim codziennie, ale ja jakoś szczególnie na te zmiany w wypadku młodszej córci jestem wyostrzona. Przez te dwa miesiące Niki stała się z małego nieporadnego zawiniątka sporym niemowlaczkiem, takim, który potrafi w cudowny sposób się komunikować za pomocą prostych dźwięków "ej", "gu", "gi", "gie", "agu" - robi to namiętnie chcąc odpowiedzieć coś mówiącemu do niej i wtedy łapie ją czkawka. Idealnie potrafi rozbroić uśmiechem od ucha do ucha i nie potrzebuje do tego słów. Od kilku dni ku mojej radości zaczęła ładnie spać w dzień. Niespanie wcześniejsze prawdopodobnie wynikało z bólu uszka, spowodowanego zapaleniem. Mam nadzieję, że dni, w których w grę wchodziło noszenie na rękach w pozycji pionowej, a każda próba odłożenia rzekomo śpiącego dziecka do łóżeczka, wózka, łóżka kończyło się mega głośnym krzykiem, są już za nami. Nikola jest wrażliwa na hałas - więc kiedy Lili "zadymia" obok niej od rana, ona nie może spać, co skutkuje ogólnym rozstrojem dnia. Ostatnie dwa dni pokazały jak zbawienna jest cisza. Poza tym ku pamięci zanotuję, że Niki zasypia ok.22 - 22.30 i budzi się ok.2 w nocy, a potem nad ranem ok. 5 (dziś pominęła pobudkę o 2, a mnie obudziła cała mokra koszula ;-) ). Jeśli chodzi o harmonogram dnia - takowego nie mamy, idziemy na żywioł.
Hm... niby tylko dwa miesiące, a możnaby pisać i pisać!
Dane techniczne: waga: 5kg, wzrost:
A na koniec optymistyczny akcent , który znalazłam w poczekalni poradni preluksacyjnej:
" Traktuj dobrze swoje dzieci, w końce to one wybiorą Ci dom starców"
1 komentarz:
Tak dzieci szybko rosna, ze nawet sie czlowiek nie zorientuje, kiedy wyfruna z rodzinnego gniazda ;)
Prześlij komentarz