Efektem tego wybryku są poszukiwania nowych sanek, które pomieszczą moje małe dupcie w liczbie 2. Macie jakieś spostrzeżenia odnośnie sanek? - oglądam te z pchaczem, a nie wiem czy są praktyczne...... Doradzi ktoś?
wtorek, 11 grudnia 2012
Sanecznie
No tak.... skarżę się, że nie mam kiedy robić zdjęć, a tu do tego dochodzi to, że jak już je zrobię choćby telefonem to nie mam kiedy wrzucić i odnajduję je po jakimś czasie i sama nie wiem, czy je tu wrzucać skoro zrobiły się aż tak nieaktualne. W każdym razie już miałam iść spać, gdy przypomniałam sobie o tym, że dziś miłosiernie wyciągnęłam sanki, żeby przewieźć nimi dzieci pierwszy raz tej zimy. Przejażdżka króciutka, po podwórzu, ale radość była :-) szczególnie młodej. A potem Lili próbowała małą ciągnąć.
Efektem tego wybryku są poszukiwania nowych sanek, które pomieszczą moje małe dupcie w liczbie 2. Macie jakieś spostrzeżenia odnośnie sanek? - oglądam te z pchaczem, a nie wiem czy są praktyczne...... Doradzi ktoś?
Efektem tego wybryku są poszukiwania nowych sanek, które pomieszczą moje małe dupcie w liczbie 2. Macie jakieś spostrzeżenia odnośnie sanek? - oglądam te z pchaczem, a nie wiem czy są praktyczne...... Doradzi ktoś?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


2 komentarze:
Sanki z pchaczem i oparciem są the best! Jeżdżą obie moje pannice, a i dla mnie wygoda :-)
Dobrze wiedzieć :-)
Prześlij komentarz