sobota, 22 grudnia 2012

Zimowa radość

Wreszcie usiadłam i chyba mam chwilę wytchnienia po ostatnich ciężkich dniach pracy. Wiadomo, każdy przed świętami chce dostarczyć paczki to tu to tam i wtedy śmieję się,że mam hot line. Istne szaleństwo. Ze słuchawką przy uchu spędziłam zapewne kilkanaście godzin, ale mam wewnętrzną satysfakcję, że wiele spraw dopięłam na ostatni guzik, że klienci zadowoleni, dzwonią i dziękują - chyba to najlepsza zapłata za trud.
Grzebię więc sobie w zdjęciach zrobionych kiedy miałam więcej czasu -  i stąd tytuł posta. Panny moje niestety po raz kolejny chore - tzn.po raz kolejny Lili  - w sumie dwa dni poszła do przedszkola i dostała szczekający kaszel. A Niki dzisiaj obudziła się z masakrycznie mokrym kaszlem, a teraz trawi ją gorączka. Plany na najbliższe dni stoją pod znakiem zapytania. W sumie zawsze tak jest, że wszystkie plany weryfikuje życie, szczególnie, jak ma się małe dzieci, tylko, że na chwilkę o tym zapomniałam, bo i one długi czas nie chorowały. Ech....życie....



4 komentarze:

AsicaN pisze...

Zdrowka i Wesolych Swiat :)

Mądry Brzdąc materiały edukacyjne oraz dodatki do gier pisze...

Zimowe szaleństwa ... no tak u nas już bez śniegu... :/ a wczoraj jeszcze tak pięknie było
Wesołych Świąt

Blog o poranku pisze...

Dużo zdrowia, radosnych Świąt i wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

Basia Str. pisze...

Cudowne te zdjęcia, aż miło popatrzeć, a to że roboty miałaś tak wiele przed świętami, to się wcale nie dziwię kochana :)