wtorek, 25 października 2011

Chaotyczna jesień

Kiedy przychodzi jesień ja przestaję normalnie funkcjonować. Ogarnia mnie totalne niezorganizowanie, które ostro daje mi się ostatnimi czasy we znaki. Stąd w mojej głowie powstają i tamże giną coraz to nowe posty, nie oglądając światła dziennego. Mam zacząć pracę, taką w domu po kilka godzin i nie mogę się zmobilizować,wciąż szukam czegoś co mi w tym rozpoczęciu przeszkadza.
Dziewczynki na szczęście zdrowe, jakoś nie mogę w to uwierzyć, że Lili nie podczas swojej bytności w przedszkolu ani razu nie miała nawet katarku. Cieszę się, bo to oznacza, że Niki też będzie dłużej zdrowa. W zeszły wtorek zrealizowałam z nią drugie szczepienie, spóźnione o 2 miesiące, celowo. Poszłam z ociąganiem, ale ostatecznie nie było źle, serce kroiło się jak maleńka płakała, ale po nie było żadnych skutków ubocznych więc teraz też obstawiam na dłuższą przerwę.
Lili coraz "doroślejsza" mi się robi. Nie cierpi, kiedy zwracam jej uwagę w niedelikatny sposób, kiedy krzyknę obraża się na swój sposób, widać, że jej przykro bo chciałaby być traktowana doroślej. Zresztą widać to po jej zabawach - mega często wchodzi w role. Najchętniej jest moją siostrą, przychodzi do mnie w odwiedziny na kawę ze swoim dzieciakiem, albo ja przychodzę do niej i ona robi mi coś do jedzenia albo picia. Zabawy w przedszkole, kiedy ona jest ciocią również są na porządku dnia.
Nicole w tym tygodniu skończy 5 miesięcy, nie wiem sama jak to szybko minęło, zdecydowanie za szybko.Jest małym chwytakiem, jeśli cokolwiek znajdzie się w zasięgu jej rączek szybko stara się to chwycić i wsadzić najlepiej do buzi. Ze spaniem różnie, ostatnio zaczęła budzić się przed 8 rano, a dziś śpi jeszcze, a jest 8.40. W nocy budzi się teraz ok. 2 i wówczas ląduje w naszym łóżku już do rana. Czuję, że przestawiła sobie tą godzinę, bo lepiej jej z nami w cieplutkim łóżeczku, mi w każdym razie to nie przeszkadza (chociaż zastanawiam się co mnie tak plecy bolą :-) ). Nadal chłonę każdą naszą chwilę i robię zdjęcia umysłem, chcąc zachować w sercu pewne najczulsze obrazy....




1 komentarz:

AsicaN pisze...

Pieknie rosna :)